Hej!

W dzisiejszym wpisie zamieszczamy zdjęcia z naszej wczorajszej (22.07.2008) krótkiej wycieczki do niedaleko położonego Eidfjord. To małe miasteczko położone u progu fiordu Hardangerfjord, którego piękno możecie zaobserwować na poniższych fotkach:








(W tym wpisie posiłkujemy się dodatkowo kilkoma zdjęciami znalezionymi w Internecie, pokazującymi dokładnie te same miejsca, jednak z nieco innej perspektywy.)

Popołudniowy wypad przyniósł sporo wrażeń i prawdziwie urzekające widoki.

Na początek jednak miejsce, z którego ruszylismy - kilka fotek z Ål (czyt. Ol) i sąsiedniego Gol (czyt. Gul), które mieliśmy wrzucić wcześniej.


Thon Hotel w Ål:


 


Kilka średnio atrakcyjnie wyglądających fotek z Gol ;) Miasteczko jest jednak naprawdę ładne. Przejawia cechy typowej norweskiej wioski - jest małe, przytulne, czyste i z dużą ilością sklepów ;) Niestety byliśmy tam wtedy tylko kilka chwil, dlatego zdjęcia nie są zbyt ambitne ;)






 


Trasa na mapie: (punkt A - Ål, punkt 1 - Eidfjord)




 


Okolice Ål, przy wyjeździe w stronę Geilo (czyt. Jejlo), Hol (czyt. Hul) i Eidfjord:







Droga do Eidfjord:
















Kilkadziesiąt kilometrów od Ål. Śnieg! :)





















Kjeåsen (czyt. Sioosen). Wspaniałe miejsce nad Eidfjord z przepieknym widokiem na całą okolicę. Wjazd o pełnych godzinach, zjazd od 9:30 do 17:30 co godzinę z powodu bardzo wąskiej drogi. Jej znaczną część stanowi ciemny, upiorony tunel prowadzący nachyloną pod dużym kątem, mokrą, piaszczystą drogę na sam szczyt.





Widok z góry:









Chatka z pamiątkami:



Chatka dla... psa? ;)



Masywne skały kontrastujące z taflą wody. Strzeliste ściany podkreślające otaczające kształty. Droga między Kjeåsen, a Eidfjord:







Droga powrotna i zdjęcia z miejsc, które minęlismy dojeżdzając do Kjeåsen.

Eidfjord:











Widok z innej perpektywy:





"Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie" Fryderyk Nietzsche ;)

Chociaż cytat ten odnosi sie do zupełnie innej kwestii, to Vøringfossen (czyt. Wyyringfosn), najczęściej odwiedzany wodospad w Norwegii zrobił na nas wrażenie, którego nie da się dobrze opisać żadnymi słowami. Otchłań, przepaść, głębia, czeluść, 183 metrowy spadek i strach turystów pląsających centymetry od w dużej mierze niezabezpieczonego urwiska :) W takich miejscach przechadzanie się na skraju smierci podejmuje się na własne ryzyko:








Wątłe drzewko jako sekundowe oparcie przy robieniu zdjęć i momentalny krok w tył.

Dreszcze :)













Widok z samej góry. Tam już nie wchodziliśmy, ale planujemy wrócić nad w sieprniu, wtedy na pewno się o to pokusimy:








Bardziej przystępne dla strachliwych turystów miejsce - zabiezpieczony punkt widokowy:














Jeszcze kilka fotek z drogi do Ål:















Dziękujemy za uwagę :)
Name:

Komentarze: